Las – najlepszy plac zabaw

Ostatnio napisałam tekst o tym jak można ćwiczyć z dzieckiem w domu.

Zachęcam Was też do subskrybowania kanału gdzie znajdziecie stworzone przez nas 15-20 minutowe treningi, które możecie wykonywać wspólnie.

Dziś jednak chciałabym Wam napisać trochę na przekór, że dziecko nie zawsze potrzebuje zorganizowanych zajęć. Najbardziej na Świecie potrzebuje czasu z rodzicem i obcowania z naturą, która jest najlepszym placem zabaw.

Naturalny plan zabaw

Staramy się codziennie z Igą chodzić na spacery do lasu. Czasem biegamy (razem lub Iga jedzie na rowerze), innym razem spacerujemy. Ostatnio w planie mieliśmy marszo-biegi, na które nasza pociecha mocno nas namawiała. Tu pierwsza uwaga: cokolwiek planujesz, bądź elastyczny. To czas z dzieckiem i dla dziecka. Nasze przerwy na marsz się wydłużały bo obserwowaliśmy ptaki i kwiaty, bieg skracał bo np. zauważyliśmy wronę uciekającą przed jastrzębiem. Pozwalaliśmy i dawaliśmy Idze przestrzeń do zauważania rzeczy, na które my już nie zwracamy uwagi. W końcu nasz bieg był przerywany nie marszem a ćwiczeniami, które Iga wymyślała. Przewrócone drzewo było świetne aby na nie się wspiąć lub pochodzić po nim jak na równoważni. Są to oczywiste aktywności, o których często zapominamy. Żyjemy w czasach, w których wszystko musi czemuś służyć. Nasze dzieci pędzą z zajęć na zajęcia, aby nabyć niezbędne umiejętności. Bo jak nie teraz to nigdy. Chodzą na certyfikowane place, bo my rodzice tylko tam czujemy się bezpiecznie, tam wszelkie aktywności mamy podane na tacy: drabinka do wspinania, huśtawka do huśtania. Nie trzeba myśleć, używać wyobraźni.

Dlatego chciałabym Wam pokazać jakim wspaniałym placem zabaw jest las. Poniżej znajdziecie kilka niepozowanych zdjęć, aktywności, które Iga sama wymyśliła. To tylko ułamek tego co można robić i jak można się bawić.

Nazwałam je tylko po to aby pokazać, że te zabawy mogą wnieść więcej niż zorganizowane zajęcia. Ich największą zaletą jest to, że dziecko może wykonywać je tak jak chce, ile chce i po swojemu modyfikować. Tego naszym pociechom najbardziej brakuje: spontaniczności, wolności, przestrzeni na twórcze myślenie. Oprócz cech motorycznych w trakcie takich zabaw dzieci przełamują strach, uczą się podejmować samodzielnie decyzje, kształtują wyobraźnię, widzenie przestrzenne i rośnie w nich poczucie własnej wartości (jestem samodzielny, potrafię, radzę sobie z trudnościami). Dlatego zachęcam: nie planujmy wszystkiego, nie wypełniajmy naszym pociechom każdej minuty. Znajdźmy złoty środek między zajęciami  a czasem z nami, zorganizowaną aktywnością a spontaniczną.

Zabawy Igi

WSPINACZKA na drzewo – zwinność, siła mięśniowa, równowaga, koordynacja, gibkość,  widzenie przestrzenne,

CHODZENIE PO NATURALNEJ RÓWNOWAŻNI, ZABAWY– równowaga, siła mięśniowa, koordynacja, gibkość

TOR PRZESZKÓD – zwinność, siła mięśniowa, równowaga, koordynacja, widzenie przestrzenne,

RZUT DO CELU – (my rzucałyśmy patykami w drzewo) koordynacja ruchowa, siła

Oprócz zabaw ruchowych uwielbiamy obserwować przyrodę, szukamy ptaków, robimy im zdjęcia i nagrywamy śpiew. Staramy się dbać nie tylko o “ciało” ale także o “duszę”.

Gdy wszystko wrócimy do normy będzie mi tych codziennych spacerów brakować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *